Regulamin zdrowia i urody.

Zastanawiasz się jak niektórym osobom udaje się cały czas utrzymywać odpowiednią wagę, a przy tym dobre samopoczucie przejawiające się nieustanym uśmiechem i pozytywną energią?

Zdrowie i piękno często idą ze sobą w parze. Warto stworzyć swój własny regulamin. Choć tak naprawdę istnieje już takowy i każdy z nas powinien się go solidnie trzymać, by być zdrowym i pięknym.

Kontrola lekarska

Zacznijmy od kontroli lekarskiej, którą warto robić chociażby raz w roku. Chodzi tu głównie o morfologię i inne dodatkowe badania, które zleci nam lekarz. Dzięki temu zobaczymy w jakim stanie jest nasz organizm. Być może mamy niedobór jakieś witaminy? Albo musimy zainteresować się tarczycą?

Sen

Jako punkt drugi naszego regulaminu ustalmy pobudkę o godzinie 7 rano. Badania pokazują, że to najlepsza godziny do rozpoczęcia dnia. Poza tym warto zaznaczyć jeszcze jedną ważną kwestię związaną ze wstawaniem. Chodzi tu o to, by wstawać mniej więcej o tej samej godzinie. Wstając o różnych godzinach możemy w konsekwencji mieć złe samopoczucie. A ile powinniśmy spać? Oczywiście 8 godzin. Jedno jest pewne – nie warto wstawać wcześniej nawet jeśli czujemy się dobrze.

Aktywność fizyczna

Kolejnym ważnym punktem w naszym regulaminie powinna stanowić codzienna, poranna rozgrzewka. Nie dotyczy ona tylko treningu. Zaraz po wstaniu warto poświęcić choć 5 minut ćwiczeń, które pobudzą nas na resztę dnia. A skoro mowa o rozgrzewce to nie zapominajmy także o umieszczeniu w naszym regulaminie, by co najmniej trzy razy w tygodniu chodzić na trening. Utrzymanie sylwetki to nie tylko dieta trwająca trzy miesiąca. Aby ją utrzymać musimy cały czas nad sobą pracować. Z resztą treningi dobre są także dla naszego zdrowia i piękna. Ćwicząc czy też nie w ciągu dnia musimy wypić co najmniej 2 litry wody. Niektórzy uważają, że nie jest to możliwe. Są w błędzie. W ciągu dnia znajdziemy mnóstwo okazji, by napić się szklanki wody.

Uśmiech

Nie zapominajmy przy tym wszystkim o jednym z najważniejszych punktów naszego regulaminu – uśmiechu. Ale nie byle jakim! Śmiejmy się tak, by bolał nas brzuch, a po policzkach leciały łzy. Pobudzimy dzięki temu nie tylko mięśnie naszego brzucha, ale także dobre samopoczucie.

Brak komentarzy. Dodaj swoją opinie.

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.